Ten model nigdy nie gościł na naszych łamach. Powód wydaje być dość prozaiczny - ciężko znaleźć bowiem mocne zakorzenienie tego auta w kulturze JDM. Przeglądając jednak czeluście internetu natrafiliśmy na bardzo ciekawy egzemplarz, który zdecydowanie wybija się ponad ten stereotyp. Zapraszamy więc do USA, na prezentację pięknego Lexusa IS250.
Kojarzycie firmę Vertex? Na pewno, bowiem jej charakterystyczne pakiety stylistyczne często pojawiają się na łamach naszego serwisu. Przykładem może być chociażby BMW E92 Ueno, które wizualnie zostało w całości oparte na komponentach tego producenta. Prezentowany Lexus wizualnie bazuje właśnie na firmie Vertex i, to muszę przyznać z całkowitą szczerością, wygląda prosto, stylowo i przepięknie. Wspomniana firma dostarczyła przednią i tylną dokładkę zderzaków, dokładki progowe i delikatny spojler bagażnika. Maska i tylna klapa ustąpiły miejsca elementom wykonanym z włókna węglowego - prosto z półek firmy Seibon. Grill również nie pozostał seryjny i został wymieniony na odpowiednik Ltuned. Właściciel ukłonił się w kierunku Kraju Kwitnącej Wiśni i zamontował trzy piękne, japońskie akcenty - migacze i owiewki JDM oraz żółte halogeny AeroTech. Na koniec przyszła pora na lakierowanie, które zdecydowanie przykuwa tutaj oko - House of Kolors zapewnił niesamowitą barwę magenta, która mieni się w kilku odcieniach w zależności od kąta i idealnie współgra z czarnym dachem i włóknem węglowym.
Efekt wizualny dodatkowo potęgują koła, które idealnie wpisują się w klimat JDM. Kultowe obręcze Volt LE-37T o rozmiarze 19 cali zostały polakierowane na czarny kolor z polerowanym rantem. Do tego kapsle Volk wykonane z włókna węglowego i czerwone nakrętki kół tego samego producenta. Na koniec zamontowano jeszcze dystanse kół Projekt Kics o grubości 15mm. Klasycznie i stylowo, tego lepiej nie dało się zrobić.
W tym momencie warto napisać jeszcze o "drobnej" rzeczy, która prześwituje między ramionami felg. Dumny napis Endless zdradza tutaj wszystko. To oczywiście cały, potężny zestaw hamulcowy tego japońskiego producenta. W jego skład wchodzą czerwone zaciski hamulcowe o 6 (przód) i 4 (tył) tłoczkach oraz wielkie, nacinane tarcze z lakierowaną na czerwono piastą. Coś pięknego i zaraz bardzo pożytecznego.
Zawieszenie opisywanego Lexusa IS250 również nie pozostało seryjne i bazuje na najlepszych japońskich producentach. W pełni regulowany, gwintowany zestaw pochodzi od kultowego Zeal. Do tego cały pakiet rozpórek GTSPEC: przednie dolne 2 i 4 punktowa, tylna górna "V", tylna dolna i oczywiście przednia górna Type D. Taki zestaw zapewnia maksymalny poziom sztywności całego zawieszenia i sprawia, że auto posiada idealną, możliwą trakcję. No i ten wygląd bardzo obniżonego samochodu.
Zanim przejdziemy do układu napędowego, słów kilka o wnętrzu tego bardzo ciekawego auta. Na początek kultowy zestaw, bez którego nie można było się obejść - czerwone fotele Bride Zeta-3 z oryginalnymi pasami Takata. To jakże słuszny i piękny wybór. Całe wnętrze zostało dodatkowo obszyte materiałem Bride i wykończone elementami z włókna węglowego. Seryjna kierownica poszła oczywiście w niepamięć i ustąpiła miejsca ciekawemu zestawowi - krótkiej nabie NRG, która zamontowana jest na "rozpince" Works Bell Rapfix GTC i kierownicy Vertex 10th Aniversary Edition. Do tego kultowa, japońska gałka zmiany biegów Razo i nakładki na pedały tego samego producenta. Klimat JDM w najczystszej postaci.
A napęd? Również bardzo ciekawy! Spaliny wydalane są przez słusznych rozmiarów układ wydechowy HKS Hi-Power, który dumnie wystaje spod tylnego zderzaka. Ilość spalin jest tutaj znaczna, ponieważ pod maską drzemie kultowa jednostka 2JZ z dwoma turbinami. Niestety nie znamy szczegółów samej jednostki napędowej, wiemy jednak, że właściciel celuje w 600 koni mechanicznych. Jeśli to prawda, jest to jeden z najpiękniejszych i najmocniejszych Lexusów jakie widzieliśmy.
I co myślicie, nasi drodzy czytelnicy, o pierwszym Lexusie na łamach naszego serwisu? Naszym zdaniem jest po prostu idealny - prosty, stylowy, gustownie wykonany i pięknie wykończony detalami z Kraju Kwitnącej Wiśni. Od dzisiaj jest to jeden z naszych ulubionych samochodów w USA i jego losy z pewnością będziemy śledzić.
Autor: Adam Lipiński
Źródło: http://www.vertex-usa.com
Daigo Saito na podium w FD
Najbardziej bezkompromisowy kierowca D1GP, spokojny na co dzień Daigo Saito, od tego sezonu startuje w amerykańskiej Formula Drift. Pierwsza eliminacja pot (...)
Honda Day 2012
I coś dla właścicieli aut marki Honda. Tym razem zapraszamy do USA, na tor Atco Raceway dokładnie. Właśnie tutaj odbyła się impreza Honda Day 2012. Z tej o (...)
Starion Wide Body
Tego modelu nie było jeszcze nigdy na łamach naszego serwisu JDM. Oto przed Wami Mitsubishi Starion, ale nie byle jaki egzemplarz. Już pierwszy rzut oka wi (...)
EVO8GSR
Dzisiejszy dzień zaczniemy od Mitsubishi Lancera ósmej generacji, a dokładniej modelu GSR. Ten egzemplarz ma wszystko to, co powin (...)